
Podobnie jak aseeon postanowiłem napisać krótką notatkę z posiadania MacBooka. Ja wybrałem troszkę dłuższy przedział czasowy jakim są dwa tygodnie. Zdecydowałem się na taki krok, aby nie pisać notki pod wpływem pierwszego wrażenia. Poznałem mojego MacBooka dosyć dokładnie i mam nadzieję, że mój dzisiejszy wpis będzie w jakiś sposób obiektywny
Już od drugiego dnia mojej przygody z komputerem wprost z Cuppertino (taaa, a na pudełku "Made in China") działam na najnowszym systemie z rodziny OS X - Leopard (10.5), więc nie będę narzekał w tej notce, że OS X przemawia do mnie w mowie Shakespeare'a, bo już na samym początku wybrałem system w naszej pięknej mowie ojczystej.
Mój MacBook pochodzi z początków produkcji, jednakże był tym "średnim", z 512 MB RAM, Intel Core Duo 2.00 GHz, 60 GB HDD i napęd SuperDrive. Jako "windowsiarz od urodzenia" miałem dziwne przeczucia, że Leopard nie zadziała na moim MB, bardzo się zdziwiłem, gdy system chodził płynnie, szybko i stabilnie. Jedynym "wąskim gardłem" był RAM, a właściwie jego niedobór. Problem znikł, gdy wymieniłem moduły na 2 x 1 GB. Teraz to już zupełnie inna rozmowa :) Leopard działa jeszcze szybciej, jeszcze stabilniej i jeszcze płynniej.
Dużym zaskoczeniem dla jest jakość wykonania obudowy. Nie jest to aluminium znane z MacBooków Pro, ale i tak lśniący, biały plastik nie brudzi i nie rysuje się tak szybko jak się tego spodziewałem. Ach, i jeszcze to piękne podświetlane jabłko, którego jasność jest regulowana z jasnością ekranu MB. Co ciekawe, przy najniższym stopniu podświetlenia pracuje się dosyć dobrze, a przy okazji bateria potrafi wytrzymać do 5 godzin ;-)
Miałem trochę wątpliwości, że nie będę wstanie przesiąść się na prawie-że-uniksa. Co prawda największym problemem były zamienione litery ź i ż, ale w Leopardzie ów problem nie występuje. Innym aspektem na plus, jest łatwość instalowania aplikacji. Nawet windowsowe "next, accept, next, finish" jest tutaj pobite na głowę. Programy wystarczy przeciągnąć do katalogu Program i... już!
Podsumowanie
Polecam MacBooki wszystkim, którzy mają troszkę więcej wolnego kapitału. To naprawdę świetne urządzenia. Nie musicie kupować MacBooków z najnowszej serii, Leopard bez problemów chodzi na równie starszych maszynach.