Co wiemy o MacBooku Air, czyli coś jakby FAQ
19 stycznia, 2008

Nowy MacBook to już rzeczywistość. Air można już zamawiać, a niedługo trafi do sprzedaży (przynajmniej za oceanem). Steve Jobs, jak ma w swoim zwyczaju, pozostawił wiele wątpliwości, które warto by wyjaśnić.
"A z czym to się je?"
MacBook Air to lekki, cienki notebook dla podróżujących biznesmenów. Ten typ laptopów bardzo dobrze przedstawia seria Sony VIAO lub Toshiba TZ. Obudowa Air'a podobnie jak modelu Pro jest zbudowana z aluminium, co zapewnia mu dużą wytrzymałość na uszkodzenia, pomimo tego, że Air jest cienki i na pierwszy rzut oka powinien łamać się jak wafelek ;-) Redakcja Macworlda porównuje go nawet do przerośniętego iPoda nano. Najlepiej smakuje ugotowany al dente polany sosem bolognese ;-)
"Kto to kupi?"
MacBook Air to, w przeciwieństwie do MacBooka i MacBooka Pro, nie jest komputer ogólnego przeznaczenia. Air, ze względu na swoje ograniczenia wymuszone budową i designem może zostać niezaakceptowany przez dużą liczbę użytkowników. Jeśli jednak ktoś szuka mobilnej stacji roboczej z bezprzewodowym dostępem do internetu i długim czasem pracy na baterii to Air jest właśnie dla niego.
"No fajnie, ale ile to kosztuje?"
Podstawowy model kosztuje 1,799 dolarów, 300 dolarów mniej niż najdroższy, czarny MacBook i o 200 dolarów mniej niż najtańszy MacBook Pro. Przeliczając na złotówki powinien kosztować ok. 7000 zł. To dużo, ale przekładając cenę modelu z 1.8 GHz procesorem i 64 GB dyskiem SSD wychodzi tanio jak barszcz. Bo ów highendowy model może kosztować ok. 12000 zł.
"Panie! Dlaczego tak drogo?"
Wiadomo, Apple musi zarobić na swojej nowości. Najprawdopodobniej w kilku najbliższych tygodniach cena nowego laptopa ze spadnie o ok. 10%-15%. Oczywiście nie ma co sztywno trzymać się tych wartości, bo cena zależy od wielu czynników, m. in. ceny aluminium, ceny procesorów, popytu na nowe MacBooki...
"Ile waży?"
Trzy funty, czyli mniej więcej półtora kilograma. Dla porównania MacBook waży 5 funtów, czyli ok. 2,2 kg. 17 calowy MacBook Pro waży 6,8 funtów, czyli trochę ponad 3 kilogramy.
"A gdzie jest slot SuperDrive'a?"
Otóż tu nie ma napędu. Apple rozwiązało ten problem dosyć typowo. Stworzyło oprogramowanie pozwalające na pożyczanie napędów z innych komputerów. Oczywiście istnieje również o wiele bardziej konwencjonalne rozwiązanie - można kupić napęd SuperDrive podpinany do napędu USB.
"USB ma, a co poza tym?"
Niestety, design nowego dziecka z Cupertino nie pozwala na zbytnie szastanie portami. Do dyspozycji mamy złącze Magsafe, micro-DVI, złącze mini jack i właśnie USB 2.0
"... a gdzie reszta?"
To wszystko! MacBook Air nie ma portu Ethernet, FireWire, wyjścia mikrofonowego i złącza Kensington Lock.
"A jak z łącznością bezprzewodową?"
I tutaj Apple spisało się na medal. Do dyspozycji mamy Bluetooth 2.1 z EDR i moduł WiFi 802.11n.
"Air jest taki mały, co z klawiaturą i wyświetlaczem?"
Air ma, znany z MacBooków, ekran o przekątnej 13,3 cala jednakże z podświetleniem LED. Klawiatura to pełne QWERTY, podświetlana, podobnie jak w MacBookach Pro. Główne zmiany zaszły w gładziku. Teraz obsługuje nie tylko przewijanie za pomocą dwóch palców, ale również skalowanie, obracanie zdjęć i szybkie przewijanie za pomocą trzech palców.
"Jak to jest z pamięcią masową?"
Dyski 1,8 cala z iPodów. Pojemność 80 GB, kręcące się z prędkością 4 200 obrotów na minutę. Opcjonalnie, w droższym modelu dysk SSD o pojemności 64 GB.
"A procesor? Jaki procesor siedzi w środku?"
Dla tych, którzy dopiero stykają się z Mac OS X - procesor to tylko część składowa. Nie jest najważniejszy, to nie Windows ;-)
W MacBooku Air pracuje Intel Core 2 Duo o prędkości 1,6 GHz, opcjonalnie możemy zamówić model o prędkości 1,8 GHz dopłacając 300 dolarów. Szybszy model jest standardem w droższej wersji Air.
Zła wiadomość dla chcących zmienić procesor na własną rękę. Core 2 Duo w Air został zmniejszony o 60% od wersji pierwowzoru i ciężko będzie wymienić go na inny niż przeznaczony do MacBooka Air. Być może w niedalekiej przyszłości pojawią się laptopy z szybszymi procesorami, równie zmniejszonymi jak ten w MacBooku Air - wtedy to już będzie kwestia kilku obejść programowych, chyba, że Apple zabezpieczyło się sprzętowo przed zmianą konfiguracji Air.
Wpis przygotowałem na podstawie artykułu na Macworld i wystąpienia Steve'a Jobsa na Macworld 08. Zdjęcie pochodzi z witryny macworld.com.
Lubi grać w komputer. Pisze nieregularnie i z błendami. Jest niepoprawnym fanatykiem technologii mobilnych. Więcej o nim na
