Skocz do treści, sidebara lub stopki

[MAC] Widgety na biurku

23 lutego, 2008

Image Hosting by Picoodle.com Tak, to nie jest bajka ;-) Widgety nie muszą pracować tylko w Dashboardzie. Bez problemu możemy przenieść je na pulpit. Działają wtedy tak samo jak gadgety znane z Paska bocznego Windows Vista.

Potrzebujemy dwóch komend w Terminalu - defaults write com.apple.dashboard devmode YES. Następnie resetujemy Dock komendą killall Dock i to wszystko!

Aby przeciągnąć widget na pulpit, uruchamiamy Dashboard klawiszem F12 i "łapiemy" widget klikając na niego. Teraz wyłączamy Dashboard (ciągle trzymając widget) i już. Możemy cieszyć się widgetem na pulpicie.

Jeśli już nie chcemy widgetów na pulpicie, wystarczy podmienić YES na NO w komendzie i ponownie zresetować Dock.

Blogbox - dziękuję

21 lutego, 2008

To jest pierwszy z wpisów, które za chwilę pojawią się na Blogboksie.

Chciałem podziękować grupie 65 osób, które zagłosowały na mój blog. To dzięki Wam mogę trafiać do szerszego grona odbiorców :-)

Proszę o kontakt te 15 osób, które były "na nie". Z chęcią dowiem się co poprawić w sobie i w swoim stylu pisania.

Na początku, przypomnę czym jest RAMdysk. Za Wikipedią:

Ramdysk to obszar komputerowej pamięci RAM, który jest wykorzystywany w roli pamięci dyskowej. Dzięki temu dalece polepszają się czasy dostępu, ponieważ ramdyski są mniej więcej tysiąc razy szybsze od napędów dysków twardych (HDD). Jednakże dane przechowywane w ramdyskach w przypadku odłączenia lub awarii zasilania są bezpowrotnie tracone, ponieważ umieszczone są w zwyczajnej, ulotnej pamięci RAM. W wyniku tego wyłączenie komputera oznacza utratę danych z ramdysku. Jednak są one doskonałym miejscem do przechowywania tymczasowych danych lub zdekompresowanych programów w krótkich okresach czasu.

Cała procedura jest bardzo krótka, łatwa i przyjemna. Na przykładzie stworzę ramdysk o pojemności 16 MB. Wszystkie czynności wymagają pracy w Terminalu.

  1. $ hdid -nomount ram://32768
  2. /dev/disk1
  3. $ newfs_hfs /dev/disk1
  4. $ mkdir /tmp/ramdisk1
  5. $ mount -t hfs /dev/disk1 /tmp/ramdisk1

Aby odmontować RAMdysk, wystarczy wpisać: $ hdiutil detach /dev/disk1

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby stworzyć większe RAMdyski. Wystarczy odpowiednio wyliczyć liczbę do wpisania po ram://. Na przykład dla dysku 512 MB - 512*1024*1024:512. Czyli jak ktoś się dobrze doczyta, to trzeba wymnożyć dysk aż do bajtów, a następnie podzielić przez rozmiar sektora ;-)

Od kiedy pracuję na OS X zawsze chciałem mieć swój system przy sobie. Z przyzwyczajenia tworzę lub pobieram z sieci obrazy systemów „Live”. Niestety, Apple nie udostępnia takich edycji Mac OS X. Pozostaje jedynie przygotować ją własnoręcznie :-)

Nie jestem do końca pewny czy licencja pozwala na tak mocną ingerencję w system. Ten tutorial ma służyć jedynie celom edukacyjnym. Gdyby ktoś byłby tak miły, niech wyjaśni i czarno na białym jak to jest z tą licencją ;-)

Czego potrzebujemy:

  • Szybki pendrive (min. 2 GB)
  • Mac OS X (ja używałem 10.4.7)
  • Program do otwierania paczek .pkg (np. Pacifist)

Format pendrive

  1. Wchodzimy do Narzędzia dyskowego
  2. Wybieramy pendrive, klikamy Partition
  3. Klikamy Options
  4. Master Boot Record --> 1 partition
  5. Nazywamy partycję dowolną nazwą (w moim przypadku „PortableOSX”)
  6. Ustawiamy Format na Mac OS X Extended (Journaled)
  7. Klikamy Partition i czekamy na sformatowanie

Teraz musimy pozostaje nam wklepać jedną linijkę w Terminalu sudo /usr/sbin/vsdbutil -a /Volumes/PortableOSX, zapewnimy sobie tym odpowiednie prawa dostępu do nośnika.

Instalacja Mac OS X

  1. Włóż płytę z systemem do napędu
  2. Uruchom Pacifist, kliknij Open Apple Install Packages
  3. Wybierz płytę jako nośnik do otwarcia
  4. Rozwiń EssentialSystemSoftware, następnie EssentialSystemSoftwareGroup
  5. Zaznacz BaseSystem i Essentials
  6. Z menu wybierz Install Files to Other Disk i wybierz swojego pendrive’a

Zastanawiacie się dlaczego akurat trzeba zaznaczyć BaseSystem i Essentials? Otóż to są dwie paczki, bez których OS X nie ma prawa się uruchomić :-) Oczywiście, jeśli dysponujecie większymi pendrive’ami niż 2 GB, bez problemów możecie wybrać dodatkowe paczki.

Odchudzanie OS X

Problem jest bardziej niż złożony. W zasadzie bezpiecznie można usunąć tylko czcionki. To i tak dużo, bo w ten sposób możemy uzyskać ponad 100 MB. Czcionki można usuwać z /System/Library/Fonts.

Jako, że nasz OS X został odchudzony w sposób dosyć brutalny i tylko trochę zostało z jego oficjalnej, dystrybucyjnej wersji. Musimy dokopiować trochę plików, dla własnej wygody i dla wygody pracy na Mac OS X. Szczerze mówiąc, nawet nie wiem jak zachowa się system bez tych plików, więc radzę nie ignorować tego akapitu.

Aby dodać brakujące pliki, w Finderze wejdź na swój dysk twardy, a dokładnie do folderu /System/Library/CoreServices. Skopiuj SetupAssistant w dokładnie to samo miejsce na swoim pendrive. Innymi takimi plikami są BaseSystem.pkg i Essentials.pkg, znajdujące się w /Library/Receipts. Oczywiście, później skopiuj je na swojego pendrive, do folderu /Library/Receipts.

To już wszystko?

Wbrew pozorom nie. Pozostaje nam jeszcze skonfigurowanie OS X tak, aby pendrive z nim był dyskiem umożliwiającym start. Wystarczy jedna komenda w terminalu: sudo bless –verbose –folder “/Volumes/PortableOSX/System/Library/CoreServices” –bootinfo. Teraz już tylko wystaczy naprawić prawa dostępu w Narzędziu dyskowym i to wszystko! OS X w wersji bardzo podstawowej może być uruchomiony z Twojego pendrive’a! :-)

Tak skonfigurowany system to tylko baza. Pamięć o rozmiarze 2 GB to zdecydowanie za mało, aby móc umieścić wszystkie aplikacje z OS X w pamięci przenośnej. Osobiście używam pendrive Patriot 4 GB - wystarczająco szybki i pojemny.

P.S. Przepraszam za brak fotek, mam nadzieję, że tylko tekstowa forma pozwoli Wam wyobrazić sobie i przetestować jak to ma działać. Gdyby jednak zaszła taka potrzeba, to proszę to zgłosić w komentarzach, wtedy dodam fotki.

Muszę zaznaczyć, że zmiana adresu MAC karty sieciowej w celu przełamania zabezpieczeń i podłączenia się do zabezpieczonej sieci WiFi jest karalne. Poniższa porada służy tylko celom edukacyjnym. Używasz jej na własną odpowiedzialność.

Czym jest adres MAC?

Za Wikipedią:

Adres MAC (ang. MAC address) jest 48-bitowy i zapisywany jest heksadecymalnie (szesnastkowo). Pierwsze 24 bity oznaczają producenta karty sieciowej, pozostałe 24 bity są unikalnym identyfikatorem danego egzemplarza karty.

Skoro już wiemy czym jest adres MAC, możemy przystąpić do dalszych działań. Co prawda opisywanie tego typu procesów dla Windows nie ma większego sensu, bo dla okienek mamy specjalne narzędzia, dla Linuksa (najprawdopodobniej) też, dla OS X też coś by się znalazło, ale ja jako stary h4x0r polecę po najmniejszej linii oporu i zrobię wszystko w trzech krokach. Prosto w Terminalu. Czyż to nie piękne? ;-)

1. Prawdziwy adres MAC

Otwieramy Terminal (jeśli nie wiesz gdzie znajduje się Terminal, to nie czytaj dalej - ten poradnik niczego Cię nie nauczy) i wpisujemy ifconfig. Wyskakuje nam pełna konfiguracja wszystkich kart sieciowych. Interesuje mnie zmiana adresu karty AirPort (en1). Lokalizujemy i czytamy:

terminal

Kolorem czerwonym wyszczególniłem adres MAC, dla porównania kolorem niebieskim wyszczególniłem wewnętrzny adres IP w mojej sieci domowej, żółtym - adres routera i zielonym - mój adres IPv6.

2. Zmiana adresu MAC

Jedna linijka w Terminalu: sudo ifconfig en1 ether {{fałszywy adres MAC}}. Teraz pozostaje potwierdzić operację hasłem administratora i to wszystko. Oczywiście najlepiej mieć już wcześniej przygotowany adres MAC. Dla tych, którzy jeszcze nie zauważyli MAC adres jest liczbą heksadecymalną. Jak wyłapać inny adres MAC (np. używany w zamkniętej sieci WiFi) nie napiszę, dla prawdziwych h4x0rów pozostawiam pomoc wujka Google. ;-)

3. Weryfikacja nowego adresu MAC

Aby sprawdzić, czy nowy adres MAC działa wbijamy do Terminalu ifconfig en1 | grep ether i czytamy, czy nowy adres zgadza się z wcześniej wbitym.

To wszystko!

Operacja krótka, łatwa i przyjemna - jak wszystko w OS X ;-)

Aby przywrócić stary adres MAC wystarczy wpisać adres otrzymany w punkcie pierwszym lub zrestartować Maka.

Wybaczcie moje poczucie humoru, ale ta porada może przydać się osobom przytoczonym w tym komentarzu ;-)

"Moje Jabłuszko" nr 2

08 lutego, 2008

Do pierwszego numeru tego internetowego miesięcznika podszedłem z dystansem. Bo w końcu już było kilka pomysłów stworzenia makowych zinów. Nawet swojego czasu firma IDG wydawała "Macworld". Teraz nawet nie wiem, czy portal jest od czasu do czasu aktualizowany...

Po pierwszym spojrzeniu na samą okładkę zobaczyłem profesjonalizm. Z wielką chęcią chciałem poznać wnętrze. Nie zawiodłem się. Ta gazeta jest po prostu FANTASTYCZNA. Jestem trochę stronniczy, ale wybaczcie, niech ktoś mi pokaże bardziej profesjonalne podejście do zagadnienia? Nawet nie musi być to tematyka makowa. W Polsce po prostu brakuje dobrych, internetowych gazet. ;-)

mj

Moje Jabłuszko to "świeże mięsko" na rynku. Zupełnie inne podejście, takie, hmm... luźne a jednocześnie profesjonalne.

W nowym numerze m. in. wywiad z twórcami Mac Szkoły, opis nowych funkcji firmware 1.1.3, recenzja iPoda Touch i wiele, wiele więcej. Zachęcam do lektury. ;-)

Do pobrania na oficjalnej stronie.

P.S. Dla osób o sokolim wzroku konkurs. Na której stronie jest wzmianka o mnie?
Nagroda: Satysfakcja ;-)

Blogbox

07 lutego, 2008

Nie traktujcie tego jako wpisu. Ot, po prostu każą, to wstawiam ;-)

Kod Blogbox.pl: 62d7bb21a0656b309edc81ef34e28e53

Web Trend Map 2008 Beta

02 lutego, 2008

Ai, japońscy architekci internetowych budynków zaprezentowali kolejną już mapę trendów w internecie na rok 2008. Aktualnie mapa znajduje się w wersji beta i pewne zmiany zajdą w finalnej wersji, ale na pewno nie będą to jakieś ogromne zmiany deklasujące liderów. Chociaż kto wie, może deweloperzy wykorzystają Spry i powstanie jakiś rewolucyjny projekt? ;-)

Ale wróćmy do głównego wątku. Mapa przedstawia 300 najbardziej udanych i wpływowych stron na rok 2008. Oczywiście nie można przewidywać przeszłości, ale chyba raczej wiadomo, że jakaś witryna zagrozi takiemu gigantowi jak MSN, Youtube, Google, Wikipedia czy Ebay.

Mapa została osadzona na planie Tokijskiego metra, nic dziwnego, przecież tworzyli ją panowie ze stolicy driftingu ;-) Mapa ma ponad dwadzieścia linii, które specjalizują i systematyzują poszczególne witryny. Jeśli ktoś ma dobre oczy, to mapę można przeglądać bezpośrednio poniżej na moim blogu, jeśli z oczami już nie jest tak dobrze to mapa dostępna jest w wersji "klikalnej", a dla osób lubiących duże rzeczy dostępna jest wersja PDF w wymiarze A3 o wadze 8 MB.

map

Od dłuższego czasu zabieram się za Ajaksa, ale jakoś zabrać się nie mogę. Może teraz nadejdzie ta chwila, gdy wreszcie przysiądę i zaimplementuję kilka ajaksowych bajerków ;-) Adobe wydało framework do takich zabaw.

spry

Spry Framework to nowa biblioteka JavaScript dostarczająca łatwe w tworzeniu funkcję Ajaksowe pozwalające designerom jak i zwykłym pasjonatom na budowanie stron z bogatszą zawartością.

Spry Framework to sposób na połącznenie XML, JSON w HTML ostylowanego CSS przy minimalnym użyciu JavaScript. Spry jest ukierunkowany na HTML i osoby które mają podstawowy zakres wiadomości z dziedziny HTML, CSS i JavaScript. Spry pozwala oddzielić warstwę wyświetlaną użytkownikom od struktury wykonującej zadania webowej aplikacji.

W zasadzie to chyba najlepszy framework dla takich osób jak ja. Próbowałem już Mootools, Prototype i jQuery, ale żaden z nich nie przekonał mnie do siebie, bo to albo za ciężki albo za trudny w obsłudze ;-) Zobaczymy, co stworzyło Adobe. Mam nadzieję, że jednak Spry będzie wart uwagi, bo jeśli jest tak jak to zapowiada samo Adobe, to więcej mi do szczęścia nie potrzeba.

P.S. Adobe udostępniło sample i przykłady wykorzystania Spry

MyBlogLog

Archiwum

LastFM