iPhone i problemy wieku dorosłego
19 lipca, 2008 o 20:02:36
Nie, ten wpis nie będzie o tym, że starsze pokolenie ma problemy z obsługą nowoczesnej elektroniki. Ten wpis nie będzie też o tym, że iPhone się starzeje. Ten wpis będzie o tym, czego Apple nie nauczyło się w przeciągu roku od wydania pierwszego iPhone'a na rynek.
Wszyscy doskonale wiemy, że większość produktów ma problemy tzw. wieku dziecięcego. Szczególnie zdarza się to teraz, gdy producenci ścigają się z konkurencją i czasem wydając nie do końca sprawnie działające twory. Wiele razy słyszałem o akcjach serwisowych samochodów, czy nawet w świecie IT kilka lat temu było głośno o wpadce firmy Sony przez co ogromna ilość baterii musiało trafić do serwisów. Po każdej takiej wpadce przychodzi poprawa - nowy produkt już jest wolny od wad swojego poprzednika.
Ale przypadek iPhone'a jest wyjątkowy. W ogóle całe Apple jest wyjątkowe. Wiem, że macie mnie za fanatyka produktów z nadgryzionym jabłuszkiem na obudowie, jednakże w tym miejscu muszę skrytykować firmę z Cupertino. Tak, dobrze przeczytaliście, ja czasami krytykuję Apple ;-)
iPhone to typowy przykład świetnego marketingu Apple. Ale dlaczego ta firma powtarza swoje błędy? Nie mówię tutaj o koszmarnym procesie aktywacji telefonu, bo każda firma ma prawo do dowolnej dystrybucji i sposobu aktywacji swoich urządzeń. Ale dlaczego w multimedialnym telefonie, stworzonym w XXI wieku brakuje funkcji nagrywania filmów video lub możliwości wysyłania wiadomości multimedialnych MMS? Za dużo tu tych "ale". Moim zdaniem Apple specjalnie zostawia tak wiele pytań bez odpowiedzi. Wystarczy spojrzeć na to z punktu marketingowców. Co by sprzedawało Apple, gdyby teraz wydało "wszystkomającego" iPhone'a?
Czyżby dopiero iPhone czwartej lub piątej generacji będzie telefonem w pełni multimedialnym? Ale co wtedy zaoferuje konkurencja? Czy Apple ma jakiś tajny plan podbicia serc (i portfeli) swoich zapatrzonych fanów?
Pożyjemy, zobaczymy :-)
Lubi grać w komputer. Pisze nieregularnie i z błendami. Jest niepoprawnym fanatykiem technologii mobilnych. Więcej o nim na


Komentarze do wpisu "iPhone i problemy wieku dorosłego":
1.
Maciek Szamowski napisał(a):
19 lipca 2008, 20:10:12
Wiesz skomentuje to tak: W USA gdzie wszędzie (prawie) masz WLAN, nie mówiąc już o 3G można wysłać po prostu e-mail zamiast MMS’a który ma swoje ograniczenia.
Co do nagrywania filmów, to dla mnie to nie minus – w końcu nigdy to nie będzie dobry jakościowo film przy takim aparacie. Po co się oszukiwać.
Jednak rozumiem to że komuś może to przeszkadzać :) Brak MMS i kręcenia super profesjonalnych filmów. ^^’
2.
Piotr Pyclik napisał(a):
19 lipca 2008, 20:10:44
Zapatrzeni fani kupiliby Iphone’a nawet gdyby nie miał możliwości wykonywania rozmów telefonicznych. Ot, taka wielkość marketingu Apple. ;)
3.
pecet napisał(a):
19 lipca 2008, 20:31:03
Cholera, Piotr Pyclik mi ukradł komentarz ;)
4.
Susek napisał(a):
19 lipca 2008, 20:40:43
@ Maciej Szamowski – ok, w Polsce też jest sporo hotspotów (a przynajmniej w rejonach w których ja się poruszam) i raczej nikt nie wysyła tam maili. A USA to nie cały świat i z tego co wiem Apple jest marką ogólnoświatową, więc dlaczego sama stwarza sobie problemy? Akurat przykład nagrywania filmów nie był najlepszy, ale weźmy za to bluetooth, który służy tylko do komunikacji ze słuchawką...
5.
pecet napisał(a):
19 lipca 2008, 20:41:51
- ten komentarz można usunąć, bo powielał powyższe informacje –
6.
Susek napisał(a):
19 lipca 2008, 20:43:43
@ pecet – ale dlaczego to będzie za parę lat? Lubię produkty Apple, bo podobają mi się pod względem ergonomii użytkowania. Ale już technicznie odbiegają trochę od dzisiejszych standardów.
7.
pecet napisał(a):
19 lipca 2008, 20:45:00
Użytkownicy produktów Apple lubią proste rzeczy z tego co zauważyłem, może dlatego ;). (A powyższy komentarz możesz usunąć, bo w zasadzie napisałem to co ty, więc go wyedytowałem.)
8.
MacBury napisał(a):
19 lipca 2008, 21:09:34
Mi tylko brakuje nagrywania filmów. SMS i MMS zastąpił mi e-mail
9.
eraevion napisał(a):
19 lipca 2008, 21:54:26
A mi nie doskwiera żaden z tych problemów, bo telefonu używam tylko do dzwonienia / pisania smsów (mms wysłany maksymalnie 5 razy w życiu), korzystania z internetu i słuchania muzyki. Do tych trzech rzeczy iPhone jest idealny. :)
10.
1000 napisał(a):
19 lipca 2008, 23:26:29
I don’t know the key to success, but the key to failure is trying to please everybody.
Bill Cosby
11.
MacBury napisał(a):
19 lipca 2008, 23:28:14
Ludzie nie wiedzą czego chcą puki tego nie zobaczą. Stev Jobs
12.
Riddle napisał(a):
20 lipca 2008, 00:08:49
Wiem, że w kraju takim jak Polska jestem wyjątkiem, ale nie wysłałem nigdy żadnego MMS-a. Zdjęcia ślę mailem. Z drugiej strony moi znajomi mają i sprawdzają swoje skrzynki e-mailowe.
Jednak pamiętajmy, że MMS to kwestia software’u, podobnie jak copy & paste. O tym drugim niedawno Apple oficjalnie się wypowiadał i planują ten feature – po prostu nie jest on wysoko na liście priorytetów (iPhone OS 2.0 wprowadził mnóstwo innych funkcji). Podejrzewam, że MMS zostanie zintegrowany z aplikacją emailową przez Apple lub dopisany jako program dostępny w App Store.
13.
pecet napisał(a):
20 lipca 2008, 01:27:26
No tak, bo z Applem jak z drukarkami. Tam się wypuszcza w miarę tanią drukarkę i zarabia na materiałach eksploacyjnych. Tutaj wypuszcza się w miarę drogiego ajfona i zarabia na „w miare tanich” dodatkowych programach… ;)
Dodaj komentarz: