Odzyskiwanie/zmiana hasła roota w Mac OS X
04 września, 2008 o 21:09:02
No niestety nie da się ukryć, haczę trochę ;) W związku z tym, jak każdy prawdziwy h4x0r używam terminala od czasu do czasu, przecież nie będę używał Narzędzi sieciowych, bo to nie jest haksior-stajl. A żeby trochę haczyć to trzeba przeważnie znać hasło roota.
Jako że miałem małą przerwę w haczeniu, hasło mi się wzięło i zapomniało... I co zrobić? Stawiać OS X na nowo? Przecież to hańba dla h4x0ra. Trochę poczytałem, pokombinowałem i mam! Jest sposób, aby zmienić hasło roota w super-hiper-bezpiecznym Mac OS X ;-)
Do przeprowadzenia całej operacji potrzebujemy maka, klawiatury i pana Zdzisia (dalej nazwany PiZet), który będzie ów klawiaturę obsługiwał.
- PiZet restartuje maka. W czasie przed pojawieniem się białego ekranu z szarym jabłuszkiem PiZet wciska Command i S. Dzięki temu mak startuje w trybie pojedynczego użytkownika.
- PiZet odpala terminal i wklepuje
/sbin/mount -uw /,/sbin/SystemStarter. W tym czasie komputer czyni różne h4x0rskie rzeczy, które raczej nie powinny nas interesować.
Gdy wróci Localhost%, PiZet wpisuje - Po tej czynności PiZet wbija (bo my swoją robotę już wykonaliśmy)
reboot. - Później już logujemy się normalnie na konto roota z nowym hasłem ;-)
passwd root i teraz my (bo PiZet nie powinien znać) wpisujemy nowe hasło dwa razy.
Lubi grać w komputer. Pisze nieregularnie i z błendami. Jest niepoprawnym fanatykiem technologii mobilnych. Więcej o nim na


Komentarze do wpisu "Odzyskiwanie/zmiana hasła roota w Mac OS X":
1.
Livio napisał(a):
04 września 2008, 21:43:39
Zacznijmy od tego, że pan Zdziś nie kupiłby Maka i nie użyłby terminala ;) .
2.
Minio napisał(a):
05 września 2008, 00:16:58
Równie dobrze można było użyć LiveCD i chroot. Tzn. o ile Mac nie używa jakiegoś kosmicznego, nieobsługiwanego przez Linuksy, systemu plików; bo ja nie wiem.
(Btw. Linuksy można do pewnego stopnia zabezpieczyć przed nieautoryzowanym dostępem do rootshella przy użyciu init 1. Tylko trzeba jeszcze pamiętać o zabezpieczeniu GRUB-a. Przed chrootowalnym LiveCD bronić się trzeba innymi środkami, np. szyfrując partycję.)
3.
Anonim napisał(a):
05 września 2008, 13:53:18
@Minio: Hmm, to Linux uruchamia Mac OS X-owe binarki? Chyba, że chciałeś grzebać w jakimś odpowiedniku shadow-a, ale po co wtedy chroot?
4.
Minio napisał(a):
05 września 2008, 13:58:39
W zchrootowanym środowisku więcej tam będzie Maca niż Linuksa.
Ja tylko dywaguję wychodząc z założenia, że Mac OS jest wystarczająco podobny do Linuksa, żeby znane mi sztuczki zadziałały. Co zaznaczyłem w pierwszym komentarzu, nie wiem — z Macami nigdy nie miałem do czynienia.
5.
Susek napisał(a):
05 września 2008, 17:33:43
@ Livio – pan Zdziś jest tylko potrzebny do obsługi klawiatury naszego maka :)
6.
Livio napisał(a):
05 września 2008, 17:34:03
Niech Ci będzie :] .
7.
Susek napisał(a):
05 września 2008, 17:35:04
Tak kompletnie offtopikowo i betewu’owo – szybki z Ciebie chłopak, Livio ;)
8.
Livio napisał(a):
05 września 2008, 17:35:36
Trudno kuśtykać na klawiaturze. Palców sobie nie nadwyrężę, jak stopy/nogi ;) .
Dodaj komentarz: