Skocz do treści, sidebara lub stopki
Spotkań fanów Apple było dużo, nie zawsze takie inicjatywy miały jednak duże powodzenie. To nie nastraja dobrze, ale chcemy mimo to spróbować po raz kolejny, w trochę jednak innej konwencji.
Na pierwsze spotkanie zapraszamy w czwartek 28.05 od godziny 20.00 do restauracji Sentyment na warszawskim Ursynowie. Dokładny adres to ul. Lanciego 11 lok. 1 (blisko metra Natolin).
Pierwsze spotkanie planujemy bardziej na zasadzie organizacyjnej i zapoznawczej. W przyszłości chcielibyśmy spotykać się mniej lub bardziej regularnie i zrobić trochę inną formulę niż pozostałe spotkania makowe. Ok, bedzie piwo itd., ale chcielibyśmy aby nasze spotkania wnosiły coś ciekawego. Planujemy zapraszać ciekawych ludzi i rozmawiać z nimi na interesujące tematy, czasem tylko luźno związane z Apple. Wszystko nie w formie sztywnej prezentacji, tylko sympatycznego spotkania.

Takim krótkim wstępem pragnę przytoczyć jakże wspaniałą i cudowną wiadomość - MJ pierwszy raz organizuje swoje spotkanie :)

Ja również tam będę! Liczę, że kogoś z Was również tam spotkam. Po więcej szczegółów odsyłam na stronę Moje Jabłuszka.

Nie wiedziałem jak nazwać ten post i dlatego proszę wybaczcie, jeśli ten wpis będzie traktować o czymś zupełnie innym niż święta, prezenty, mikołaju i śnieżynkach :p

Muszę przyznać, że mój aktualny MacBook to już maszyna zbyt wolna dla mnie.

Chciałbym kupić coś lepszego, szybszego, bo ów MacBook, którym dysponuję, nie jest już w stanie zaspokoić moich potrzeb.

Moją pasją jest fotografia i oprócz aparatu, moim drugim narzędziem jest mój MacBook. Ostatnio przestałem robić zdjęcia w RAWach, bo nie dość, że sprzęt dostaje sporej zadyszki, to uruchomienie Aperture trwa dokładnie dwe kawy ;)

Jest jeszcze jedna opcja. Może znajdzie się jakaś firma lub hojny anonim, który pozwoli mi rozwijać moją pasję? Będę zadowolony z każdej okazanej pomocy. Nie mam dużych wymagań odnośnie sprzętu - wystarczy mi MacBook, który będzie szybszy od mojego aktualnego. Co prawda marzeniem jest najnowszy MacBook Pro, ale znam polskie realia i nie chcę wyjść na człowieka, który chce odgryźć pomocną dłoń, która została do niego wyciągnięta.

W tym drugim przypadku, obiecuję również, że swój aktualny sprzęt przekażę dzieciakom, dla których będzie świetną platformą do zapoznania się z Mac OS X. Po prostu poślę go do któregoś z domów dziecka.

Dziękuję za uwagę.

Wczoraj odbyła się kolejna impreza organizowana przez iSource. Tym razem pod dumną nazwą "Warsztaty Cyfrowej Kreacji". My, jako "Moje Jabłuszko" również tam byliśmy. Relację z warsztatów będzie można przeczytać w 10. numerze "Mojego Jabłuszka". Tymczasem zamieszczam zdjęcia, które cyknąłem przy okazji ;-)

Od Warsztaty Cyfrowej Kreacji
Od Warsztaty Cyfrowej Kreacji
Od Warsztaty Cyfrowej Kreacji
Od Warsztaty Cyfrowej Kreacji

Więcej zdjęć znajdziecie w moim albumie, który dostępny jest tutaj. Zaprasza również do obejrzenia zdjęć na blogu Dominika Łady, które można znaleźć w tym i tym poście.

mach4x0r

No niestety nie da się ukryć, haczę trochę ;) W związku z tym, jak każdy prawdziwy h4x0r używam terminala od czasu do czasu, przecież nie będę używał Narzędzi sieciowych, bo to nie jest haksior-stajl. A żeby trochę haczyć to trzeba przeważnie znać hasło roota.

Jako że miałem małą przerwę w haczeniu, hasło mi się wzięło i zapomniało... I co zrobić? Stawiać OS X na nowo? Przecież to hańba dla h4x0ra. Trochę poczytałem, pokombinowałem i mam! Jest sposób, aby zmienić hasło roota w super-hiper-bezpiecznym Mac OS X ;-)

Do przeprowadzenia całej operacji potrzebujemy maka, klawiatury i pana Zdzisia (dalej nazwany PiZet), który będzie ów klawiaturę obsługiwał.

  • PiZet restartuje maka.
  • W czasie przed pojawieniem się białego ekranu z szarym jabłuszkiem PiZet wciska Command i S. Dzięki temu mak startuje w trybie pojedynczego użytkownika.
  • PiZet odpala terminal i wklepuje /sbin/mount -uw /, /sbin/SystemStarter. W tym czasie komputer czyni różne h4x0rskie rzeczy, które raczej nie powinny nas interesować.
  • Gdy wróci Localhost%, PiZet wpisuje passwd root i teraz my (bo PiZet nie powinien znać) wpisujemy nowe hasło dwa razy.
  • Po tej czynności PiZet wbija (bo my swoją robotę już wykonaliśmy) reboot.
  • Później już logujemy się normalnie na konto roota z nowym hasłem ;-)

Nie da się ukryć, że jestem młody i może słabo znam realia polskiego rynku pracy, ale... próbowałem podpytać ludzi z "branży". I co? I nic. OS X leży i kwiczy.

apple question

W przyszłości chciałbym związać się z Apple na dłużej, ale nie wiem czy pchać się w ten biznes. I nie interesuje mnie praca jako grafik lub muzyk, bo uważam, że do tego nie mam zacięcia. Chciałbym pracować "we wnętrzu" lub między Xservami. Ale czy to ma sens?

Mam mieszane uczucia. Szczerze to nie znam ani jednej firmy, która pracuje na Mac OS X. Może wstrzelę się w makowy boom, który nastąpi w naszym kraju? Może poniosę sromotną klęskę i wrócę na starego, nie-tak-złego windowsa? Nie wiem.

Czy jest na sali lekarz odnośnie spraw makowych? Jak to z Wami było/jest/będzie? Who cares?

P.S. Wiem, pisałem bardzo chaotycznie, ale to dokładne odzwierciedlenie tego, co teraz dzieje się w mojej głowie.

mac ds

Tak, dobrze przeczytaliście... Sam się dziwiłem, gdy na nieoficjalnym blogu Apple znalazłem ów wzmiankę.

Człowiekiem który dokonał tego dzieła to Ken Fager. Dave Caolo wypytał właściciela tak przerobionego Nintendo DS jak tego dokonał. Odpowiedź była bardzo krótka, jednakże zawierała wszystko co do szczęścia potrzebne ;) Pozwoliłem sobie dosyć luźno przetłumaczyć wypowiedź Kena Fagera.

Najpierw, używając DSflash, wgrałem na kartę pamięci MiniVMacDS. Następnie umieściłem Mac Plus ROM w folderze "vmac" na dysku instalacyjnym Mac OS 6/7 (można też stworzyć czysty dysk używając Narzędzia Dyskowego). Potem pozostało mi uruchomić urządzenie używając MiniVMacDS. Urządzenie startuje z już zamontowanym dyskiem instalacyjnym. Potem pozostaje wybrać minimalną instalację systemu na czystym obrazie dysku.

Autor tego wynalazku przyznaje, że system nie chodzi super-extra-mega szybko, ale chyba nie o prędkość tu chodzi :-) Zalatuje geekostwem, ale miło popatrzeć na ten, bądź co bądź, miły dla oka interfejs starego Mac OS.

Mateusz zwrócił się do mnie z prośbą o wyjaśnienie kilku wątpliwości dotyczących zakupu pierwszego Maca. Z naszych rozmów wyniknął malutki reportaż. Postanowiliśmy, że warto by go przedstawić większej liczbie czytelników i być może przyszłych użytkowników produktów Apple. Mateusz sformuował 12 pytań, na które odpowiadam w poniższym tekście. Mam nadzieję, że moje odpowiedzi chociaż trochę rozwieją Twoje wątpliwości. Zapraszam do lektury ;-)

Jak jest z programami Windowsowymi na OS X'ie? Czy np. jakaś płyta z gazety z programem do PITów będzie działać?

Niestety, muszę Cię zawieść. Programy Windowsowe to przede wszystkim .exe - zupełnie inna architektura oprogramowania i można by tu wypisać mnóstwo innych, nieciekawych, technicznych szczegółów. Iskierkę nadziei pozostawiają programy stworzone w technologii Flash (.swf). Tego typu aplikacje i prezentacje możemy bez problemu uruchamiać na Mac OS X.

Czy jest spora ilość porządnych programów freeware czy tylko wielkie produkcje za które trzeba płacić grube pieniądze (np. Photoshop)?

Sytuacja jest podobna do tej znanej z Windows. Jest dużo profesjonalnego oprogramowania za które trzeba słono płacić, jednak w sieci istnieje wiele stron i katalogów na których można znaleźć dobre i darmowe programy dla Mac OS X.

Czy bateria faktycznie wytrzymuje te nominalne 6 godzin?

Wszystko zależy od warunków eksploatacji. Wyłączając WiFi, BT, ustwiając podświetlenie na minimum to zapewne wytrzyma te 6 godzin. Jednak z własnego doświadczenia wiem, że różnica w pomiarach laboratoryjnych Apple i moich dużo się nie różnią - maksymalnie pół godziny.

Jakie główne przeszkody napotka "Windowsiarz" po przesiadce na OS X?

Brak prawego "alta" i "delete" - to były dwa przyciski które mi były najbardziej potrzebne. Jednakże bardzo szybko przestawiłem się na lewy "alt" i znalazłem rozwiązanie problemu z "delete".

Jak jest z dostępnością sterowników do np. drukarek, aparatów, kamer, czytników kart pamięci, myszek, klawiatur i innych urządzeń na co dzień podpinanych do zwykłego PC?

Szczerze? W swojej półrocznej przygodzie z Mac OS X nie spotkałem się z urządzeniem, które wymagałoby sterownika. Po prostu OS X ma już wszystko w sobie ;)

Jak jest z gwarancją kupując MacBooka za granicą?

Bez problemu jest honorowana w Polsce.

Czy OS X wymaga jakichś specjalnych zabiegów by utrzymać jego stabilność jak nowo zainstalowanego?

Nie. Jedynie gdy coś zaczyna szwankować, warto naprawić uprawnienia dysku.

Słyszałem o zamianie w Macach „ż" z „ź", czy da się to jakoś programowo zmienić na wzór tego z PCtów?

Wystarczy dobrze ustawić klawiaturę. W Leopardzie wszystkie polskie znaki mamy domyślnie ustawione tak jak te znane z Windowsa.

Czy da się bez problemu połączyć MacBooka ze zwykłym notebookiem (i z iPhonem) przez WiFi w trybie Ad-Hoc?

Z iPhonem nie próbowałem, jednak z innym MacBookiem, a nawet zwykłym PC nie było najmniejszego problemu.

Czy MacBooki i MacBooki Pro mocno się grzeją przy intensywniejszym używaniu? O Aira się nie pytam bo już słyszałem, że tak.

Mój MacBook w czasie pisania tego tekstu trzyma temperaturę około 45 stopni Celsjusza. W czasie wykonywania "intensywniejszych" zadań potrafi się dogrzać do ponad 70 stopni. Wtedy zdecydowanie odradzam trzymanie go na kolanach ;)

Jaka matryca jest lepsza – błyszcząca czy matowa?

Kwestia gustu. Błyszcząca matryca to lepsze odwzorowanie kolorów, a matowa to mniejsze refleksy świetlne. Zależy gdzie i kiedy będziesz używać swojego MacBooka.

Co jeszcze powinienem wiedzieć przed zakupem pierwszego Maca?

Refurbished - maki z odzysku. Możesz trafić na naprawdę dobry model w bardzo atrakcyjnej cenie, jednakże możesz również trafić na chłam, który posypie się w przeciągu miesiąca.

O Windows słyszał każdy. Od kiedy przesiadłem się na Mac OS X praktycznie nie miałem potrzeby używania systemu z Redmond. Dysponując sprzętem za 6000 zł, który jest wart swojej ceny postanowiłem spróbować uruchomić Windows.

Mój sprzęt to najzwyklejszy MacBook i nie ma potrzeby wypisywać jego specyfikacji.

Pierwszym systemem jaki wpadł mi w ręce to, ostatnimi czasy robiąca furorę, Vista. Skonfigurowałem Boot Camp, instalacja Visty przebiegła bez najmniejszego problemu. Gdy po kilku restartach system był gotowy do pracy... uruchomiłem ponownie mojego Maka i wróciłem do Mac OS X ;)

Ta notka ma kopnąć ów wpis.

[MAC] Widgety na biurku

23 lutego, 2008

Image Hosting by Picoodle.com Tak, to nie jest bajka ;-) Widgety nie muszą pracować tylko w Dashboardzie. Bez problemu możemy przenieść je na pulpit. Działają wtedy tak samo jak gadgety znane z Paska bocznego Windows Vista.

Potrzebujemy dwóch komend w Terminalu - defaults write com.apple.dashboard devmode YES. Następnie resetujemy Dock komendą killall Dock i to wszystko!

Aby przeciągnąć widget na pulpit, uruchamiamy Dashboard klawiszem F12 i "łapiemy" widget klikając na niego. Teraz wyłączamy Dashboard (ciągle trzymając widget) i już. Możemy cieszyć się widgetem na pulpicie.

Jeśli już nie chcemy widgetów na pulpicie, wystarczy podmienić YES na NO w komendzie i ponownie zresetować Dock.

Na początku, przypomnę czym jest RAMdysk. Za Wikipedią:

Ramdysk to obszar komputerowej pamięci RAM, który jest wykorzystywany w roli pamięci dyskowej. Dzięki temu dalece polepszają się czasy dostępu, ponieważ ramdyski są mniej więcej tysiąc razy szybsze od napędów dysków twardych (HDD). Jednakże dane przechowywane w ramdyskach w przypadku odłączenia lub awarii zasilania są bezpowrotnie tracone, ponieważ umieszczone są w zwyczajnej, ulotnej pamięci RAM. W wyniku tego wyłączenie komputera oznacza utratę danych z ramdysku. Jednak są one doskonałym miejscem do przechowywania tymczasowych danych lub zdekompresowanych programów w krótkich okresach czasu.

Cała procedura jest bardzo krótka, łatwa i przyjemna. Na przykładzie stworzę ramdysk o pojemności 16 MB. Wszystkie czynności wymagają pracy w Terminalu.

  1. $ hdid -nomount ram://32768
  2. /dev/disk1
  3. $ newfs_hfs /dev/disk1
  4. $ mkdir /tmp/ramdisk1
  5. $ mount -t hfs /dev/disk1 /tmp/ramdisk1

Aby odmontować RAMdysk, wystarczy wpisać: $ hdiutil detach /dev/disk1

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby stworzyć większe RAMdyski. Wystarczy odpowiednio wyliczyć liczbę do wpisania po ram://. Na przykład dla dysku 512 MB - 512*1024*1024:512. Czyli jak ktoś się dobrze doczyta, to trzeba wymnożyć dysk aż do bajtów, a następnie podzielić przez rozmiar sektora ;-)

MyBlogLog

Archiwum

LastFM