<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Susek's jogger</title><link>http://blog.suski.info/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Tue, 15 May 2012 15:27:23 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Ludzie rozglądajcie się!</title><link>http://blog.suski.info/2010/01/13/ludzie-rozgladajcie-sie/</link><description>
First of all, bardzo lubię ludzi i śnieg. Naprawdę.Ale wszystko ma swoje granice! Codziennie jeżdżę samochodem po dość małych miastach i naprawdę nie wiem dlaczego, ale ludzie sami pchają się pod koła. Co dziwne, sytuacja wygląda zupełnie inaczej w dużych miastach.
Prawo Jazdy mam od grudnia zeszłego roku, staram się jeździć zgodnie z przepisami, ale już mnie powoli zaczyna zalewać krew. Pomijam fakt, że w aktualnych warunkach pogodowych w mieście da się rozwinąć prędkość rzędu 40-45 km/h, miałbym okazję już trzykrotnie kogoś rozjechać i to na samych pasach.

Sytuacja nr 1: Dojeżdżam do skrzyżowania w kształcie litery T. Prędkość ok. 20 km/h. Skrzyżowanie puste, widoczność z każdej strony bardzo dobra, jestem tylko ja i piesza, Pani po trzydziestce. Jestem w odległości około 3 metrów przed skrzyżowaniem i co widzę? Pani przechodzi sobie przez pasy pisząc smsa. Ostro hamuję, ABS zaczyna działać, zatrzymuję się na pasach. Pani jest niesamowicie zdziwiona, że jestem 20 centymetrów od jej nogi. Mój błąd? Nie powinienem wtedy jechać tą ulicą.
Sytuacja nr 2: Droga prosta, miejsce poza terenem zabudowanym, przejście dla pieszych z azylem pomiędzy pasami. Jadę ok. 70 km/h. Siwy Pan przechodzi przechodzi z prawej strony, patrzy tylko w prawo i dumnie wkracza na jezdnię. Byłem dość daleko, ale tempo przechodzenia tego Pana pozwoliło ocenić mi, że kraksa jest prawie nieunikniona. Klakson, Pan się wystraszył i cofnął swoje kroki na chodnik. Przejechałem bardzo powoli i ostrożnie, z prędkością o wiele mniejszą niż te 80 km/h. Mina tego Pana sugerowała mi słowa w stylu &quot;No po ch*j trąbiłeś? Przecież bym przeszedł bez problemów!&quot; Może by i przeszedł, ale wątpię w powodzenie tej misji.
Sytuacja nr 3:  Jadę w ciągu samochodów w centrum mojego małego, rodzinnego miasta. Dla bezpieczeństwa zostawiłem trochę większy odstęp od samochodu przede mną. Ludzie na przejściu dla pieszych grzecznie sobie czekają, aż sznur samochodów przejedzie. Ale oczywiście nie jeden, kompletny dureń! Wyskoczył dosłownie na moment przed mój samochód. Słuchawki w uszach, zero rozglądania się i zdziwienie w oczach, bo przecież na pasach to on ma pierwszeństwo. Zgadzam się, ale nie w takim wypadku jak ten. Za mną były góra maksymalnie dwa samochody, ale on już nie mógł swojego odczekać jak pozostali. Ja tylko modliłem się, aby ten za mną nie zrobił mi z dupy jesieni średniowiecza. Całe szczęście on też miał ABS i refleks.

I tutaj muszę wspomnieć o większych miastach. Do tej pory miałem okazję jeździć po Warszawie i Poznaniu. Moje odczucia są zgoła odmienne. Tam ludzie grzecznie czekają na zielone, rozglądają się, a gdy już nawet wkroczą na pasy, to zgodnie z przepisami starają się je jak najszybciej opuścić. Nie neguję w tym miejscu ludzi z małych miast, ale właśnie na kursie usłyszałem, że najwięcej wypadków z pieszymi w przeliczeniu na jednego mieszkańca jest w niedużych miastach. Nie mogłem sobie wyobrazić, jakim cudem w miastach o małym natężeniu ruchu taka sytuacja może mieć miejsce. Ludzie, błagam! Rozglądajcie się! Bo tylko szkoda Waszego i naszego zdrowia :-)
Deluge dorzucił dobry link do filmu. Sądzę, że warto Wam go pokazać
</description><pubDate>Wed, 13 Jan 2010 21:02:29 +0100</pubDate><guid>http://blog.suski.info/2010/01/13/ludzie-rozgladajcie-sie/</guid><category>Moje życie</category><category>Off</category><category>śnieg</category><category>drogi</category><category>apel</category><category>wypadek</category><category>droga</category></item><item><title>(NIE)Spam i hosty TP</title><link>http://blog.suski.info/2009/10/04/nie-spam-i-hosty-tp/</link><description>Cała historia zaczęła się od tego, że wykupiłem domenę jednej z czołowych firm hostingowych. Wszystko ok. Dobra cena, świetny support, duży transfer. Cyrk zaczął się dopiero  po ustawieniu firmowych Outlooków. 99% maili, które sprawdziłem wychodziło bez najmniejszych problemów do świata, ale problem tkwi w tym jednym procencie, w którym to znajduje się prawie cała korespondencja z czołowym kontrahentem. Dość tego przydługiego wstępu.
Maile wracały. Co zwracał kurier pocztowy? Mnóstwo technicznego bełkotu, z czego najważniejszą linijką dla mnie było: Diagnostic-Code: smtp; 554 Service unavailable; Client host [****.****.pl] blocked using Barracuda Reputation; http://www.barracudanetworks.com/reputation/?r=1&amp;ip=83.**.***.50 Okazało się, że ten nieszczęsny adres pochodził z puli TP. Napisałem do Barracuda Networks z prośbą o odblokowanie tego IP. Niestety, to było dynamiczne IP Neostrady. Problem powrócił po 24 godzinach.
Napisałem do supportu firmy hostingowej w której wykupiłem domenę. Prosiłem o pomoc, zaś w odpowiedzi otrzymałem IMO bardzo lakoniczne rozwiązanie problemu.
Są 2 rozwiązania tego problemu:
poinformowanie o tym fakcie właściciela adresu IP, który trafił na czarną listę (w tym przypadku TP). Powinni postarać się, aby ich host nie był listowany.
dodanie adresu IP do białej listy. Jednak taką operację mogą wykonać tylko i wyłącznie administratorzy na docelowych hostach na których Pana IP jest blokowane.
My w tej kwestii niestety nic nie możemy zrobić. Jeśli ma Pan dynamicznie przydzielany IP to rozwiązaniem też jest restartowanie modemu - dopóki nie zostanie przydzielony nowy, inny adres IP.Z TP walczyć nie będę, bo i tak jestem skazany na przegraną. A ile do cholery można restartować ruter, który jest głównym węzłem komunikacyjnym firmy?! Te dwa rozwiązania odpadają.
Zastanawiałem się nad bramką proxy ustwioną w Outlooku, ale nie wiem czy to zda egzamin(nie wiem z której skorzystać, jak będzie z wydajnością, hostami, itp.). Może Wy spotkaliście się już z takim problemem i podzielicie się metodą jak go rozwiązaliście? Każdemu stawiam wirtualne piwo :)
</description><pubDate>Sun, 04 Oct 2009 17:53:16 +0200</pubDate><guid>http://blog.suski.info/2009/10/04/nie-spam-i-hosty-tp/</guid><category>IT</category><category>Off</category><category>Techblog</category><category>telekomunikacja polska</category><category>host</category><category>spam</category><category>proxy</category></item><item><title>Gronowe Magnum</title><link>http://blog.suski.info/2009/06/12/gronowe-magnum/</link><description>W sieci już nie raz można było słyszeć o różnych rodzajach &quot;marketingu&quot; stosowanego przez ekipę Grono.net. To już nawet nie jest product placement tylko czysty przekaz podprogowy, a z informacji jakie posiadam takie zachowanie jest zakazane. Jeśli się mylę, to proszę poprawcie mnie.Uploaded with plasq's Skitch!</description><pubDate>Fri, 12 Jun 2009 18:08:15 +0200</pubDate><guid>http://blog.suski.info/2009/06/12/gronowe-magnum/</guid><category>IT</category><category>Off</category><category>grono</category><category>product placement</category><category>przekaz podprogowy</category><category>magnum</category></item><item><title>&quot;Sentyment do Maka&quot; - spotkajmy się!</title><link>http://blog.suski.info/2009/05/27/sentyment-do-maka-spotkajmy-sie/</link><description>Spotkań fanów Apple było dużo, nie zawsze takie inicjatywy miały jednak duże powodzenie. To nie nastraja dobrze, ale chcemy mimo to spróbować po raz kolejny, w trochę jednak innej konwencji.
Na pierwsze spotkanie zapraszamy w czwartek 28.05 od godziny 20.00 do restauracji Sentyment na warszawskim Ursynowie.
Dokładny adres to ul. Lanciego 11 lok. 1 (blisko metra Natolin).
Pierwsze spotkanie planujemy bardziej na zasadzie organizacyjnej i zapoznawczej. W przyszłości chcielibyśmy spotykać się mniej lub bardziej regularnie i zrobić trochę inną formulę niż pozostałe spotkania makowe. Ok, bedzie piwo itd., ale chcielibyśmy aby nasze spotkania wnosiły coś ciekawego. Planujemy zapraszać ciekawych ludzi i rozmawiać z nimi na interesujące tematy, czasem tylko luźno związane z Apple. Wszystko nie w formie sztywnej prezentacji, tylko sympatycznego spotkania.
Takim krótkim wstępem pragnę przytoczyć jakże wspaniałą i cudowną wiadomość - MJ pierwszy raz organizuje swoje spotkanie :)
Ja również tam będę! Liczę, że kogoś z Was również tam spotkam. Po więcej szczegółów odsyłam na stronę Moje Jabłuszka.</description><pubDate>Wed, 27 May 2009 19:32:18 +0200</pubDate><guid>http://blog.suski.info/2009/05/27/sentyment-do-maka-spotkajmy-sie/</guid><category>Apple</category><category>IT</category><category>Mac</category><category>Moje życie</category><category>moje jabłuszko</category><category>spotkanie</category><category>sentyment</category></item><item><title>Fotołowy #2 - Straż, 3. Maja</title><link>http://blog.suski.info/2009/05/04/fotolowy-2-straz-3-maja/</link><description>














</description><pubDate>Mon, 04 May 2009 17:22:37 +0200</pubDate><guid>http://blog.suski.info/2009/05/04/fotolowy-2-straz-3-maja/</guid><category>Foto</category><category>Moje życie</category><category>Off</category><category>Mszczonów</category><category>straż pożarna</category><category>osp</category><category>trzeci maja</category><category>maj</category><category>obchody</category><category>św. Florian</category></item><item><title>Fotołowy #1 - Psy</title><link>http://blog.suski.info/2009/04/14/fotolowy-1-psy/</link><description>Postanowiłem pokazać moje fotoreporterskie wypociny i od czasu do czasu publikować je na swoim blogu. Oczywiście, od razu popadam w samozachwyt. To tyle gwoli wyjaśnienia.












</description><pubDate>Tue, 14 Apr 2009 10:52:11 +0200</pubDate><guid>http://blog.suski.info/2009/04/14/fotolowy-1-psy/</guid><category>Foto</category><category>Moje życie</category><category>Off</category><category>susek</category><category>fotografie</category><category>psy</category><category>fotołowy</category></item><item><title>iPhone i simlock Ery = mam kłopoty</title><link>http://blog.suski.info/2009/03/26/iphone-i-simlock-ery-mam-klopoty/</link><description>Dwa dni temu dostałem nowego iPhone'a. Telefon pochodzi z wymiany aparatów we flocie firmowej. Akurat jeden iPhone został wolny, więc dostałem go w prezencie  Chciałem aktywować ów ustrojstwo, ale za nic się nie daje (pomijając jailbreak, który działa świetnie).
Chciałem aktywować iPhone przy użyciu karty Plusa, ale iTunes wyrzucił komunikat o niekompatybilności karty SIM. Podmieniłem kartę na Erę (kompletnie niezwiązaną z tym iPhonem) i aktywacja przebiegła bez problemów, z jednym wyjątkiem - możliwe jest wysyłanie i odbieranie smsów, odbieranie połączeń, ale wykonywanie już nie :/

Czytałem, że gdy w tym momencie wcisnę kartę Plusa to iTunes powinien bez problemu ściągnąć simlocka. Tymczasem to się nie dzieje. Nadal wyskakuje komunikat o niekompatybilnej karcie SIM.

Dzwoniłem do BOA Ery w tej sprawie i dowiedziałem się tyle, że mój iPhone ma nadal simlocka (tak jakbym o tym nie wiedział ) i jedynym wyjściem jakie mam to wycieczka do salonu Ery w którym brany był iPhone. Tam mam przedstawić dowód zakupu i simlock zostanie usunięty. Problem jest w tym, że iPhone przyjechał kurierem z innymi telefonami, wpisanymi na fakturze zbiorczej, która leży w siedzibie biura i do której nie mam dostępu. Telefony z tej faktury nie są związane z kartami SIM (korporacyjna rzeczywistość ) i moim zdaniem mam prawo ściągnąć simlocka z tego telefonu.
Podpytałem panią w BOA czy istnieje możliwość załatwienia tego przez nią. Ona powiedziała, że nie może mi w niczym pomóc, ponieważ do iPhone nie jest przypisana żadna karta SIM Ery i nie może załatwić tego wklepując numer IMEI na jakąś listę (nie słuchałem dalej, bo już nie miałem cierpliwości).

Czy ktoś ma może pomysł jak rozwiązać mój problem?
Umieściłem też post na forum MyApple, ale jak na razie tam jest cisza. Joggerowa Braci, liczę na Twą pomoc :)</description><pubDate>Thu, 26 Mar 2009 21:39:21 +0100</pubDate><guid>http://blog.suski.info/2009/03/26/iphone-i-simlock-ery-mam-klopoty/</guid><category>Apple</category><category>iPhone</category><category>Moje życie</category><category>Off</category><category>iphone</category><category>problem</category><category>era</category><category>simlock</category></item><item><title>&quot;Marznące&quot; Macbooki po jailbreaku iPhone 3G</title><link>http://blog.suski.info/2009/01/27/marznace-macbooki-po-jailbreaku-iphone-3g/</link><description>Sprawa tyczy się MacBooków z OS X 10.5 i QuickTime 7.6. Jak wiadomo, najnowsze poprawki blokują tryb DFU, który pozwalał odblokowywać iPhone. Portal Gizmodo pokazał jak ponownie uruchomić ów tryb.
W sieci aż gotuje się od postów o niereagujących klawiaturach i gładzikach. Niektórzy mają nawet problemy z podłączanymi pod port USB klawiaturami i myszkami, które również nie odpowiadają na polecenia użytkownika.
Jak na razie jedyną metodą jest podmiana plików, a dokonać tego można logując się na swojego MacBooka przez SSH, następnie wbijając odpowiednie komendy:

    sudo rm -R /System/Library/Extensions/IOUSBFamily.kext/Contents/PlugIns/AppleUSBHub.kext
Tutaj trzeba wbić hasło administratora
    sudo rm -R /System/Library/Extensions/IOUSBFamily.kext/Contents/PlugIns/IOUSBCompositeDriver.kext
    sudo cp -R $HOME/Desktop/Backup_IOUSBFamily_kext_10_5_6/AppleUSBHub.kext /System/Library/Extensions/IOUSBFamily.kext/Contents/PlugIns/
    sudo cp -R $HOME/Desktop/Backup_IOUSBFamily_kext_10_5_6/IOUSBCompositeDriver.kext /System/Library/Extensions/IOUSBFamily.kext/Contents/PlugIns/
    sudo chown -R root:wheel /System/Library/Extensions/IOUSBFamily.kext/Contents/PlugIns/AppleUSBHub.kext
    sudo chmod -R 755 /System/Library/Extensions/IOUSBFamily.kext/Contents/PlugIns/AppleUSBHub.kext
    sudo chown -R root:wheel /System/Library/Extensions/IOUSBFamily.kext/Contents/PlugIns/IOUSBCompositeDriver.kext
    sudo chmod -R 755 /System/Library/Extensions/IOUSBFamily.kext/Contents/PlugIns/IOUSBCompositeDriver.kext
    sudo rm -r /System/Library/Extensions.mkext
    sudo touch /System/Library/Extensions
    sudo reboot


Komputer się zrestartuje i wszystko powinno być OK. Sam osobiście tej techniki nie sprawdzałem, jednak z komentarzy na portalu Gizmodo wnioskuję, że ta metoda działa.</description><pubDate>Tue, 27 Jan 2009 20:39:55 +0100</pubDate><guid>http://blog.suski.info/2009/01/27/marznace-macbooki-po-jailbreaku-iphone-3g/</guid><category>Apple</category><category>Blogbox</category><category>iPhone</category><category>Techblog</category><category>iphone</category><category>dfu</category><category>macbook</category><category>os x</category></item><item><title>Mój Acer N311 idzie na handel</title><link>http://blog.suski.info/2008/11/22/moj-acer-n311-idzie-na-handel/</link><description>Tak, z bólem serca, ale doszedłem do wniosku, że pora sprzedać mojego wiernego kumpla, który umilał mi czas od samego początku mojej przygody z Windows Mobile.
Palmtop w moich rękach sprawował się bardzo dobrze, chociaż od czasu do czasu musiałem zrobić hard reset, ale to raczej z mojej subiektywnej pedantyczności i lenistwa. Nie lubię syfu w plikach ;)
Dlaczego sprzedaję? Dwa powody:

Potrzebuję pieniędzy na iPhone ;)
Palmtop leży nieużywany i aż mnie serce boli, gdy widzę lekką nutkę kurzu na ekranie.

Pewnie dziwi Was fakt, że ja, wielki miłośnik Windows Mobile nie używam swojej zabawki... Otóż prawda jest okrutna. Swego czasu palmtop zaczął zawodzić. Coraz częstsze zwisy, brak reakcji na moje tapnięcia. Po prostu szlag go trafił. Palmtop poszedł do serwisu, po ok. miesiącu wrócił - naprawiony i z nową baterią. Okazało się, że nie było tak źle. Padł tylko bluetooth (IMO dziwne, że taka pierdółka wieszała cały system). A w czasie gdy urządzonko było na małej krajoznawczej wycieczce ja, niestety, nie mogłem sobie pozwolić na brak organizatora kontaktów/kalendarza/odtwarzacza muzyki/wideo i dlatego kupiłem ipoda.

I dlatego, od czasu powrotu z serwisu palmtop leży i się kurzy. Uznałem wyższość techniki Apple nad Microsoftem i już nie miałem okazji powrócić do starych nawyków. Może dlatego teraz komuś bardziej się przyda?
Specyfikacja

ProcesorSAMSUNG S3C2440
Zegar400 MHz
Ekran3,7' cala
RozdzielczośćVGA (640 x 480)
Liczba kolorów65,536
RAM64 MB
ROM128 MB 
Karty pamięciSD/MMC
WiFi802.11b
Bluetooth1.2
WejściaHost usb
WyjściaMini jack, złącze &quot;kołyski&quot;
Wymiary110 mm x 70 mm x 13,7 mm
Waga 135 g


Palmtopa kupiłem w zestawie z odbiornikiem GPS Holux GPSlim 236. Muszę przyznać, że bez problemu oba urządzenia współpracują ze sobą. Palmtop aktualnie pracuje na systemie Windows Mobile 6, który kiedyś opisywałem. Od samego początku na ekranie jest folia Brando Ultra Clear (tak, wiem, tu też przejawia się moja pedanteria ;p). W zestawie sprzedaję palmtopa, odbiornik GPS, cradle'a (po naszemu - kołyska), oryginalny futerał, uchwyt samochodowy, kabel USB, ładowarkę sieciową i samochodową. Cena to 750 zł (do negocjacji ;)).
P.S. Nic nie stoi na przeszkodzie, abym wystawił aukcję na allegro.</description><pubDate>Sat, 22 Nov 2008 21:30:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.suski.info/2008/11/22/moj-acer-n311-idzie-na-handel/</guid><category>Blogbox</category><category>Moje życie</category><category>Off</category><category>Windows Mobile</category></item><item><title>#drogimikołaju, ja tylko macbooka</title><link>http://blog.suski.info/2008/11/15/drogimikolaju-ja-tylko-macbooka/</link><description>Nie wiedziałem jak nazwać ten post i dlatego proszę wybaczcie, jeśli ten wpis będzie traktować o czymś zupełnie innym niż święta, prezenty, mikołaju i śnieżynkach :p
Muszę przyznać, że mój aktualny MacBook to już maszyna zbyt wolna dla mnie.
Chciałbym kupić coś lepszego, szybszego, bo ów MacBook, którym dysponuję, nie jest już w stanie zaspokoić moich potrzeb.
Moją pasją jest fotografia i oprócz aparatu, moim drugim narzędziem jest mój MacBook. Ostatnio przestałem robić zdjęcia w RAWach, bo nie dość, że sprzęt dostaje sporej zadyszki, to uruchomienie Aperture trwa dokładnie dwe kawy ;)
Jest jeszcze jedna opcja. Może znajdzie się jakaś firma lub hojny anonim, który pozwoli mi rozwijać moją pasję? Będę zadowolony z każdej okazanej pomocy. Nie mam dużych wymagań odnośnie sprzętu - wystarczy mi MacBook, który będzie szybszy od mojego aktualnego. Co prawda marzeniem jest najnowszy MacBook Pro, ale znam polskie realia i nie chcę wyjść na człowieka, który chce odgryźć pomocną dłoń, która została do niego wyciągnięta.
W tym drugim przypadku, obiecuję również, że swój aktualny sprzęt przekażę dzieciakom, dla których będzie świetną platformą do zapoznania się z Mac OS X. Po prostu poślę go do któregoś z domów dziecka.
Dziękuję za uwagę.</description><pubDate>Sat, 15 Nov 2008 22:08:56 +0100</pubDate><guid>http://blog.suski.info/2008/11/15/drogimikolaju-ja-tylko-macbooka/</guid><category>Apple</category><category>Blogbox</category><category>Foto</category><category>IT</category><category>Mac</category><category>Moje życie</category></item><item><title>O DisplayPort słów kilka</title><link>http://blog.suski.info/2008/10/18/o-displayport-slow-kilka/</link><description>Jobs na ostatnim swoim wystąpieniu nie tylko pokazał nowe MacBooki i Apple Cinema Display, pokazał również nowe złącze pozwalające przesyłać obraz - DisplayPort. Nowy mini DisplayPort zastępuje mini-DVI i DVI we wszystkich moblinych kompterach z nadgryzionym jabłkiem na obudowie. Ale czy Apple wycofuje ADC?. Nie, stary port będzie egzystował na rynku równorzędnie z nowym złączem.
Najpierw D-Sub, później DVI stał się standardem dla ekranów w okresie ostatnich kilku lat. A DisplayPort jest nowym złączem zatwierdzonym przez VESA i wspieranym sporą liczbę firm z branży. Zaczynając od Apple, przez Samsunga, Lenovo, AMD, Philipsa, aż na Intelu kończąc. Tak duża liczba firm daje pewność, że już w najbliższym czasie zobaczymy nowe układy graficzne i ekrany wspierające nowe złącze.

Ale skoro DVI powstało, aby wyeliminować wady D-Sub i skutecznie spełniło swoje zadanie to w takim razie jaki sens jest tworzyć kolejne złącze? Otóż chyba jedynym sensownym wyjaśnieniem jest to, że DVI jest... duże. Bo to jedyna widoczna różnica pomiędzy DVI i DisplayPort. Porównując pełnowymiarowe złącze DVI i DisplayPort, według oficjalnych specyfikacji, wielkość DisplayPortu to tylko 10% wielkości DVI. Dzięki takiej sytuacji producenci, szczególnie laptopów, mogą zaoszczędzić miejsce na obudowie swoich maszyn. Ponadto nowej wtyczki nie trzeba przykręcać śrubkami. Ot, tylko podłączyć, jak USB. 
Nowe złącze przecież musi mieć jakieś techniczne aspekty wyższości nad starym DVI. I jest. DisplayPort ma o wiele większą przepustowość. Dzięki temu nie ma problemu w podłączeniu MacBooka Pro do 30&quot; Apple Cinema Display lub dużego telewizora LCD ze złączem HDMI. Nowa wtyczka oczywiście wspiera &quot;telewizyjne DRM&quot; - HDCP.
Jedyną wadą jaką teraz zauważyłem to mała popularność złącza i brak wstecznej kompatybilności (tzn. monitory z tym złączem nie pracują z kartami posiadającymi złącza DVI lub D-Sub). Nowego Apple Cinema Display można, jak na razie, używać tylko i wyłącznie z nowymi laptopami Apple.
Pomijając zalety i tą jedyną wadę, nie jestem w stanie aktualnie przewidzieć sytuacji jaka będzie za 5-6 lat. Czy DisplayPort wyprze DVI? Patrząc z perspektywy czasu to nawet bardzo dobre DVI ma nadal problemy z wyparciem przestarzałego D-Suba. Mogę mieć jedynie nadzieję, że DisplayPort nie będzie strzałem w stopę dla Apple, tak jak to było z Pippinem.
Wpis powstał na podstawie artykułu w MacWorld.</description><pubDate>Sat, 18 Oct 2008 20:50:09 +0200</pubDate><guid>http://blog.suski.info/2008/10/18/o-displayport-slow-kilka/</guid><category>Apple</category><category>Blogbox</category><category>IT</category><category>Techblog</category><category>Wideo</category><category>apple. displayport</category><category>dvi</category><category>vga</category><category>d-sub</category><category>macbook pro</category><category>vesa</category><category>samsung</category><category>lenovo</category><category>amd</category><category>intel</category><category>pippin</category></item><item><title>Tilt shift - fotografia wyglądająca jak miniatura</title><link>http://blog.suski.info/2008/10/14/tilt-shift-fotografia-wygladajaca-jak-miniatura/</link><description>Znalazłem w sieci ciekawy poradnik jak przerabiać zdjęcia tak, aby wyglądały jakby zrobione zostały miniaturom. Mam nadzieję, że Joe się nie obrazi, ponieważ pozwoliłem sobie skopiować ów tekst z jego portalu.
Jak to zrobić?
Efekt jest bardzo prosty i może go zrobić praktycznie każdy kto zna choć trochę Photoshopa, czy inny zaawansowany program graficzny.

Oto krótki tutorial do zrobienia takiego efektu.

 Zrób zdjęcie. Najlepsze są krajobrazy, tłumy, zdjęcia panoramiczne, zdjęcia lotnicze - z dużą ilością szczegółów, obiektów, ludzi.
 Otwórz zdjęcie w Adobe Photoshopie i wybierz tryb “quick mask&quot;. (klawisz Q)
 Wybierz narzędzie &quot;gradient&quot;. (klawisz G)
 Wybierz opcję “cylindrical gradient”.
 Narysuj do góry pionową linię decydując gdzie ma być głowny punkt ostrości. Cześć ekranu stanie się czerwona.
 Wróć do trybu “Standard Mask”. (klawisz Q)
 Wybierz &quot;Filter &gt; Blur &gt; Lens Blur&quot; (albo Gaussian Blur). Eksperymentuj jego parametrami, aż uzyskasz odpowiedni wygląd.
 Opcjonalnie dodaj więcej klimatu &quot;plastyku&quot; - zwiększ nasycenie i kontrast (klawisz control + U).
via JoeMonster.org</description><pubDate>Tue, 14 Oct 2008 18:22:04 +0200</pubDate><guid>http://blog.suski.info/2008/10/14/tilt-shift-fotografia-wygladajaca-jak-miniatura/</guid><category>Blogbox</category><category>Foto</category><category>Off</category><category>Techblog</category><category>tilt shift</category><category>photoshop</category><category>tutorial</category></item><item><title>&quot;Moje Jabłuszko&quot; na Warsztatach Cyfrowej Kreacji</title><link>http://blog.suski.info/2008/09/19/moje-jabluszko-na-warsztatach-cyfrowej-kreacji/</link><description>Wczoraj odbyła się kolejna impreza organizowana przez iSource. Tym razem pod dumną nazwą &quot;Warsztaty Cyfrowej Kreacji&quot;. My, jako &quot;Moje Jabłuszko&quot; również tam byliśmy. Relację z warsztatów będzie można przeczytać w 10. numerze &quot;Mojego Jabłuszka&quot;. Tymczasem zamieszczam zdjęcia, które cyknąłem przy okazji ;-)
Od Warsztaty Cyfrowej Kreacji
Od Warsztaty Cyfrowej Kreacji
Od Warsztaty Cyfrowej Kreacji
Od Warsztaty Cyfrowej Kreacji
Więcej zdjęć znajdziecie w moim albumie, który dostępny jest tutaj. Zaprasza również do obejrzenia zdjęć na blogu Dominika Łady, które można znaleźć w tym i tym poście.</description><pubDate>Fri, 19 Sep 2008 18:18:34 +0200</pubDate><guid>http://blog.suski.info/2008/09/19/moje-jabluszko-na-warsztatach-cyfrowej-kreacji/</guid><category>Apple</category><category>Blogbox</category><category>IT</category><category>Mac</category><category>Moje życie</category><category>warsztaty cyfrowej kreacji</category><category>wck</category><category>isource</category><category>foto</category></item><item><title>Odzyskiwanie/zmiana hasła roota w Mac OS X</title><link>http://blog.suski.info/2008/09/04/odzyskiwanie-zmiana-hasla-roota-w-mac-os-x/</link><description>No niestety nie da się ukryć, haczę trochę ;) W związku z tym, jak każdy prawdziwy h4x0r używam terminala od czasu do czasu, przecież nie będę używał Narzędzi sieciowych, bo to nie jest haksior-stajl. A żeby trochę haczyć to trzeba przeważnie znać hasło roota.
Jako że miałem małą przerwę w haczeniu, hasło mi się wzięło i zapomniało... I co zrobić? Stawiać OS X na nowo? Przecież to hańba dla h4x0ra. Trochę poczytałem, pokombinowałem i mam! Jest sposób, aby zmienić hasło roota w super-hiper-bezpiecznym Mac OS X ;-)
Do przeprowadzenia całej operacji potrzebujemy maka, klawiatury i pana Zdzisia (dalej nazwany PiZet), który będzie ów klawiaturę obsługiwał.

PiZet restartuje maka.
W czasie przed pojawieniem się białego ekranu z szarym jabłuszkiem PiZet wciska Command i S. Dzięki temu mak startuje w trybie pojedynczego użytkownika.
PiZet odpala terminal i wklepuje /sbin/mount -uw /,
 /sbin/SystemStarter. W tym czasie komputer czyni różne h4x0rskie rzeczy, które raczej nie powinny nas interesować.
Gdy wróci Localhost%, PiZet wpisuje passwd root i teraz my (bo PiZet nie powinien znać) wpisujemy nowe hasło dwa razy.
Po tej czynności PiZet wbija (bo my swoją robotę już wykonaliśmy) reboot.
Później już logujemy się normalnie na konto roota z nowym hasłem ;-)
</description><pubDate>Thu, 04 Sep 2008 21:09:02 +0200</pubDate><guid>http://blog.suski.info/2008/09/04/odzyskiwanie-zmiana-hasla-roota-w-mac-os-x/</guid><category>Apple</category><category>Blogbox</category><category>IT</category><category>Mac</category><category>Techblog</category><category>mac os x</category><category>zmiana hasła</category><category>root</category><category>porada</category><category>tip</category></item><item><title>Blogday, śłitday</title><link>http://blog.suski.info/2008/09/03/blogday-slitday/</link><description>W zeszłym roku trochę inaczej podszedłem do zagadnienia związanego z Blogday i w zasadzie w tym roku nie miałem zamiaru dublować notki z poprzedniego roku, jak i również nie miałem ochoty tworzyć nic nowego, standardowego, odrysowanego od szablonu. Co prawda, gdybym chciał, to znalazłbym te pięć blogów które chętnie bym podlinkował (m. in. blog Pawła, Aleksa, Marcina, Pawła czy Lan), ale stwierdziłem, że ten cały Blogday to zabawa przeniesiona z &quot;blogasków&quot; w świat ludzi dorosłych.

Dlaczego tak sądzę? Bo już nie raz w swoim dosyć krótkim, siedemnastoletnim życiu spotkałem się z &quot;blogami&quot; moich rówieśniczek/rówieśników lub towarzystwa młodszego o dwa, trzy lata, które co chwila urządza konkurs na super-hiper-extra-mega-zajebiaszczego bloga roku/miesiąca/dnia/tygodnia/godziny/minuty/sekundy*. To wszystko przy okazji powtarza się przy pierwszej, większej burzy medialnej w blogosferze, przykład: wybory bloga roku organizowane przez Onet i miliony innych, równie wpływowych jak rura ściekowa do rzeki, blogasków.
Nie mam nic przeciwko linkowaniu do innych blogów, a nawet popieram to wszystko, tylko moim zdaniem do tych celów ktoś stworzył blogroll. Proszę, trzymajmy jakiś poziom ;-)
* - niewłaściwe skreślić</description><pubDate>Wed, 03 Sep 2008 22:18:46 +0200</pubDate><guid>http://blog.suski.info/2008/09/03/blogday-slitday/</guid><category>Blogbox</category><category>Off</category><category>blogday</category><category>blogday2008</category></item><item><title>OS X i problem pracy w Polsce...</title><link>http://blog.suski.info/2008/08/11/os-x-i-problem-pracy-w-polsce/</link><description>Nie da się ukryć, że jestem młody i może słabo znam realia polskiego rynku pracy, ale... próbowałem podpytać ludzi z &quot;branży&quot;. I co? I nic. OS X leży i kwiczy.
W przyszłości chciałbym związać się z Apple na dłużej, ale nie wiem czy pchać się w ten biznes. I nie interesuje mnie praca jako grafik lub muzyk, bo uważam, że do tego nie mam zacięcia. Chciałbym pracować &quot;we wnętrzu&quot; lub między Xservami. Ale czy to ma sens?
Mam mieszane uczucia. Szczerze to nie znam ani jednej firmy, która pracuje na Mac OS X. Może wstrzelę się w makowy boom, który nastąpi w naszym kraju? Może poniosę sromotną klęskę i wrócę na starego, nie-tak-złego windowsa? Nie wiem.
Czy jest na sali lekarz odnośnie spraw makowych? Jak to z Wami było/jest/będzie? Who cares?
P.S. Wiem, pisałem bardzo chaotycznie, ale to dokładne odzwierciedlenie tego, co teraz dzieje się w mojej głowie.</description><pubDate>Mon, 11 Aug 2008 19:35:22 +0200</pubDate><guid>http://blog.suski.info/2008/08/11/os-x-i-problem-pracy-w-polsce/</guid><category>Apple</category><category>Blogbox</category><category>IT</category><category>Mac</category><category>Moje życie</category><category>Off</category><category>mac os x</category></item><item><title>2.0 złamane!</title><link>http://blog.suski.info/2008/07/20/2-0-zlamane/</link><description>Na bieżąco śledzę poczynania iPhone'a na rynku (co chyba z resztą widać po paru moich wpisach), aż w końcu postanowiłem kupić to urządzenie. Na początku przeszkodą była dostępność i wysoka cena, później pojawiły się zapowiedzi nowego modelu po których postanowiłem poczekać na nowego iPhone'a.
I stało się. iPhone 3G wszedł na rynek 11. lipca 2008 roku. Do Polski pierwsze egzemplarze (z prywatnego importu) przybyły już trzy dni później, ale w śladowych ilościach i nie udało mi się nabyć nowego iPhone'a. Ale nie o tym miałem mówić w tym wpisie ;-)
Uploaded with plasq's Skitch!
Od samego początku kiedy pojawiło się oprogramowanie 2.0 niezależni programiści zaczęli rozpracowywać ten software. I tak, po 9 dniach od wypuszczenia pierwszego iPhone'a 3G na rynek mamy Pwnage Tool 2.0! Program odblokowuje iPody Touch i iPhone'y. Ważne jest to, że ta aplikacja łamie tylko wersje 2.0 oprogramowania dotykowych sprzętów.
Pwnage Tool 2.0 można pobierać z tego źródła lub z mirrora.</description><pubDate>Sun, 20 Jul 2008 11:31:17 +0200</pubDate><guid>http://blog.suski.info/2008/07/20/2-0-zlamane/</guid><category>Apple</category><category>Blogbox</category><category>iPhone</category><category>IT</category><category>iphone</category><category>jailbreak</category><category>pwnage tool</category></item><item><title>iPhone i problemy wieku dorosłego</title><link>http://blog.suski.info/2008/07/19/iphone-i-problemy-wieku-doroslego/</link><description>Nie, ten wpis nie będzie o tym, że starsze pokolenie ma problemy z obsługą nowoczesnej elektroniki. Ten wpis nie będzie też o tym, że iPhone się starzeje. Ten wpis będzie o tym, czego Apple nie nauczyło się w przeciągu roku od wydania pierwszego iPhone'a na rynek.
Wszyscy doskonale wiemy, że większość produktów ma problemy tzw. wieku dziecięcego. Szczególnie zdarza się to teraz, gdy producenci ścigają się z konkurencją i czasem wydając nie do końca sprawnie działające twory. Wiele razy słyszałem o akcjach serwisowych samochodów, czy nawet w świecie IT kilka lat temu było głośno o wpadce firmy Sony przez co ogromna ilość baterii musiało trafić do serwisów. Po każdej takiej wpadce przychodzi poprawa -  nowy produkt już jest wolny od wad swojego poprzednika.
Ale przypadek iPhone'a jest wyjątkowy. W ogóle całe Apple jest wyjątkowe. Wiem, że macie mnie za fanatyka produktów z nadgryzionym jabłuszkiem na obudowie, jednakże w tym miejscu muszę skrytykować firmę z Cupertino. Tak, dobrze przeczytaliście, ja czasami krytykuję Apple ;-)

iPhone to typowy przykład świetnego marketingu Apple. Ale dlaczego ta firma powtarza swoje błędy? Nie mówię tutaj o koszmarnym procesie aktywacji telefonu, bo każda firma ma prawo do dowolnej dystrybucji i sposobu aktywacji swoich urządzeń. Ale dlaczego w multimedialnym telefonie, stworzonym w XXI wieku brakuje funkcji nagrywania filmów video lub możliwości wysyłania wiadomości multimedialnych MMS? Za dużo tu tych &quot;ale&quot;. Moim zdaniem Apple specjalnie zostawia tak wiele pytań bez odpowiedzi. Wystarczy spojrzeć na to z punktu marketingowców. Co by sprzedawało Apple, gdyby teraz wydało &quot;wszystkomającego&quot; iPhone'a?
Czyżby dopiero iPhone czwartej lub piątej generacji będzie telefonem w pełni multimedialnym? Ale co wtedy zaoferuje konkurencja? Czy Apple ma jakiś tajny plan podbicia serc (i portfeli) swoich zapatrzonych fanów?
Pożyjemy, zobaczymy :-)</description><pubDate>Sat, 19 Jul 2008 20:02:36 +0200</pubDate><guid>http://blog.suski.info/2008/07/19/iphone-i-problemy-wieku-doroslego/</guid><category>Apple</category><category>Blogbox</category><category>iPhone</category><category>Off</category><category>iphone</category></item><item><title>Mac OS działa na... Nintendo DS!</title><link>http://blog.suski.info/2008/07/06/mac-os-dziala-na-nintendo-ds/</link><description>
Tak, dobrze przeczytaliście... Sam się dziwiłem, gdy na nieoficjalnym blogu Apple znalazłem ów wzmiankę.

Człowiekiem który dokonał tego dzieła to Ken Fager. Dave Caolo wypytał właściciela tak przerobionego Nintendo DS jak tego dokonał. Odpowiedź była bardzo krótka, jednakże zawierała wszystko co do szczęścia potrzebne ;) Pozwoliłem sobie dosyć luźno przetłumaczyć wypowiedź Kena Fagera.
Najpierw, używając DSflash, wgrałem na kartę pamięci MiniVMacDS. Następnie umieściłem Mac Plus ROM w folderze &quot;vmac&quot; na dysku instalacyjnym Mac OS 6/7 (można też stworzyć czysty dysk używając Narzędzia Dyskowego). Potem pozostało mi uruchomić urządzenie używając MiniVMacDS. Urządzenie startuje z już zamontowanym dyskiem instalacyjnym. Potem pozostaje wybrać minimalną instalację systemu na czystym obrazie dysku.
Autor tego wynalazku przyznaje, że system nie chodzi super-extra-mega szybko, ale chyba nie o prędkość tu chodzi :-) Zalatuje geekostwem, ale miło popatrzeć na ten, bądź co bądź, miły dla oka interfejs starego Mac OS.</description><pubDate>Sun, 06 Jul 2008 23:38:36 +0200</pubDate><guid>http://blog.suski.info/2008/07/06/mac-os-dziala-na-nintendo-ds/</guid><category>Apple</category><category>Blogbox</category><category>Mac</category><category>Off</category><category>mac os</category><category>nintendo</category></item><item><title>code.jam rusza 17 lipca</title><link>http://blog.suski.info/2008/07/02/code-jam-rusza-17-lipca/</link><description>Google Code Jam - tego konkursu chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Walczą w nim programiści z całego świata, którzy marzą o pracy dla Google. Code Jam to wyzwanie, do którego może przystąpić student i programista, który lubi rozwiązywać problemy pod presją czasu i w atmosferze mocnego współzawodnictwa. Przy czym organizator nie ogranicza nas w metodzie rozwiązywania problemów - można programować w każdym języku i każdym środowisku, byle problem został rozwiązany.

Do zgarnięcia są spore pieniądze. Za pierwsze miejsce spłynie na nasze konto $10 000, zaś całkowita pula nagród pieniężnych to $80 000. Jednak to nie pieniądze są tutaj najważniejsze. Tutaj walczy się o prestiż. Wygrać w Code Jam to tak jakby wygrać przepustkę do każdej informatycznej instytucji na Ziemii.
Dobra, a teraz przyznać się kto startuje? ;-)</description><pubDate>Wed, 02 Jul 2008 13:58:29 +0200</pubDate><guid>http://blog.suski.info/2008/07/02/code-jam-rusza-17-lipca/</guid><category>Blogbox</category><category>IT</category><category>google</category><category>code jam</category><category>google code jam</category></item></channel></rss>
